Blog
kamiuszek w klapkach
kamiuszek
kamiuszek szkiczownik
44 obserwujących 83 notki 205088 odsłon
kamiuszek, 13 stycznia 2014 r.

Jak odwyknąć od jedzenia z sukcesem!

 "Sukces życiowy (a zarazem racjonalność) ponowoczesnych ludzi w większym stopniu zależy od szybkości, z jaką potrafią przezwyciężyć stare nawyki, niż od szybkości nabierania nowych." Zygmunt Bauman

Takie zdanie jako motto zdobiło szkic planu marketingowego prywatnej uczelni wyższej. Przyznam się, że troszkę osłupiałem. Rozumiem, że bieda się zrobiła i uczelnie poszukują nowych sposobów wabienia młodych ludzi, którym trzeba dać jakiś powód, aby przelali wdowi grosz lub rentę babci na konto właściciela szkoły. Ale dlaczego ten powód musi być aż tak odrażająco głupi?

Wierzę, że sukces życiowy Zygmunta Baumana polegał na tym, że był funkcjonariuszem aparatu terroru, za którym to aparatem stała armia największego tyrana w tej części świata. Służąc mu Bauman wyrywał ze społeczeństwa wszelkie chwasty starych nawyków. I że kiedy postanowił zmienić branżę, a być może tylko metodę, i stał się socjologiem, musiał część nawyków mundurowych odwiesić na kołek wraz z ciężką kaburą. No bo jak w rynsztunku paradować po oksfordach? Wierzę nawet w to, że i dziś hartuje się u nas stal, tak jak się hartowała tuż po wojnie. Wierzę w to, że postęp nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Uwierzyłbym nawet w to, że Baumanowi przyświeca chęć samousprawiedliwienia się z ohydztw, w których uczestniczył. Tak, nawet w to skłonny byłbym uwierzyć. Ale nigdy nie uwierzę w to, że myśl wyrażona przez cytowane zdanie jest dobra w ogólności. A w szczególe, że uczelnie powinny być oduczelniami.

Wyobraźmy sobie, cóż ta rada udzielana młodym ludziom, oznacza w praktyce. Tak na zdrowy rozum. Zanim nauczysz się obcej mowy, powinieneś zapomnieć języka w gębie. Zanim zrobisz prawo jazdy, powinieneś zapomnieć jak się jeździ na rowerze. Zanim dowiesz się, jakie obyczaje panują w firmach, powinieneś zapomnieć kłaniać się sąsiadce. Zanim nabierzesz zabawnego nawyku przedstawiania się ze stopniem naukowym lub wojskowym, powinieneś puścić w niepamięć własne nazwisko. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli źle interpretuję - zaściankowy umysł mam i próbują sens znaleźć po omacku.

Dobra, teraz poważniej. Nauka zawsze polega na gromadzeniu i porządkowaniu wiedzy, a nie na jej zapominaniu. Na nabywaniu jak najbogatszego zestawu nawyków i umiejętnym stosowaniu ich zgodnie z potrzebą. Na tym polega w szkole podstawowej i tak się ją uprawia według królowej nauk – czyli matematyki. Rozbudowuje się, a nie na wyścigi burzy. Przecież to oczywiste. O co więc chodzi, bo przecież o coś chodzić Baumanowi musi. I tak sobie myślę, że chodzi o hodowlę niewolników i wazeliniarzy. O wyrobienie jednego tak naprawdę nawyku, odruchu spełniania każdej zachcianki władzy.

Nic innego w tym imperatywie Baumana nie ma. A to co jest i o czym tu powiedziałem, to żadna nowość. Imperatyw Baumana, czy inaczej baumanistyczna postawa, została już dawno, dawno wyrażona. Baumanizm opisujący ducha ponowoczesności czerpie ze źródła nowoczesności, czyli z czasów, gdy władzy świeckiej udało się przejąć kompetencje władz duchownych. Baumanizm współczesny to po prostu oczyszczony z ostatnich okruszków wątpliwości erastianizm.

Erastus to taki mędrek z XVI stulecia, który uzasadniał, że król ma prawo i obowiązek decydować o sprawach duchowych. Po ludzku mówiąc, Erastus znajdował usprawiedliwienie dla zbrodni, których dopuszczali się królowie angielscy. Tak to już bywa, że najpierw jest rabunek i mord, a potem ideowe uzasadnienie. Zupełnie jak w przypadku Baumana, który najpierw polował na żołnierzy niezłomnych, a potem szukał naukowego powodu swojego postępowania. Symboliczna ciekawostka - erastianizm miał się tak samo dobrze w Anglii, jak ... tak, zgadli państwo!... w Rosji.

Całkiem obcy jest katolicyzmowi, można rzec, że gdyby nie katolicyzm, to nie miałby się nad czym Erastus zastanawiać, bo Henryk VIII i jego następcy nie mieliby kogo mordować ze względów ideowych. Po prostu mordowaliby i już. I ważniejsze: nie byłoby w ogóle dyskusji na takie tematy, bo wszyscy argument kija rozumieją bez słów od czasów australopiteka czy innego małpoluda.

Ale katolicyzm był i kształtował się właśnie w opozycji do władzy państwowej, a konkretnie cesarskiej. I to się ludziom podobało i tego pragnęli, gdyż papieże, choć dywizji mieli mniej albo wcale i choć czasami byli więzieni, przepędzani, to jednak wyrażali swoim istnieniem pragnienie - ludzkie pragnienie, żeby istniała tu na ziemi wyższa instancja od tyrana z najwyższego stołka. Że są zasady stojące ponad największym nawet mocarzem. Takie pragnienie, to jest pierwszy odruch ludzkiego serca w życiu politycznym. Odruch zapewne stary a może i ze społecznych najstarszy. I to o ten odruch, o to drgnienie sumienia chodzi Baumanowi.

Może się mylę. Być może są na salonie24 wychowańcy Baumana, którzy mieli z nim styczność i nam lepiej wyklarują, co miał na myśli. A jeśli są tutaj tacy, którzy go poznali przy warsztacie akademika, to niech przy okazji powiedzą, czy egzaminował normalnie, czy jednak zostały mu jakieś nawyki z przesłuchań.




 

Reklama: Wszystkim, którzy chcą lub tylko muszą pozostać przy nawyku jedzenia, polecam Smakołyki.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @WESOŁY TROLL WANIA "Profesor z AK* Profesor wszedł na katedrę, lufę przedmuchał...
  • @Autor :-) Super.
  • @DOCENT Ale ja tylko tak - intuicyjnie, bo skąd mam wiedzieć? Jak zacząłem czytać Kanta, to...

Tagi

Tematy w dziale